Sprzątanie Kłodawki w Gorzowie. Lekcja, która zostaje na całe życie

Nie trzeba wielkich słów, wielkich pieniędzy ani nadzwyczajnych możliwości, żeby zmienić coś na lepsze. Czasami wystarczy grupa ludzi, wspólny cel i chęć zrobienia czegoś dobrego. Kolejna akcja sprzątania Kłodawki pokazała, że kiedy działamy razem, możemy naprawdę wiele. A tym razem wydarzyło się coś jeszcze piękniejszego. Do wspólnego działania dołączyły dzieci z Placówek Opiekuńczo-Wychowawczych w Gorzowie Wielkopolskim.
Są takie dni, po których zostaje coś znacznie ważniejszego niż zdjęcia, wspomnienia i satysfakcja z dobrze wykonanej pracy. Zostaje poczucie, że zrobiliśmy coś dobrego. Że byliśmy razem. Że nasza obecność miała znaczenie.
Takie właśnie było kolejne sprzątanie Kłodawki.
Nie tylko sprzątanie. Chodzi o coś znacznie większego
Kłodawka to coś więcej niż rzeka przepływająca przez Gorzów Wielkopolski. To część naszego lokalnego krajobrazu, przyrody i codzienności. Mijamy ją podczas spacerów, podziwiamy, fotografujemy, spędzamy nad nią czas. Korzystamy z tego, co daje nam natura.
Ale przyroda potrzebuje również naszej troski.
Kolejna akcja sprzątania Kłodawki po raz kolejny pokazała, jak bardzo takie inicjatywy są potrzebne. Niestety, problem zanieczyszczania naszych rzek i ich okolic nie znika sam. Dlatego tak ważne jest, aby nie ograniczać się do narzekania, ale brać sprawy w swoje ręce.
Akcja zorganizowana wspólnie ze Stowarzyszeniem EuroJumelages była kolejnym dowodem na to, że współpraca ma ogromną moc.
Bo kiedy spotykają się ludzie, których łączy wspólny cel, naprawdę można zrobić wiele.
Niezwykli uczestnicy tej akcji. Dzieci, które dały nam ważną lekcję
Tym razem wydarzyło się coś, co szczególnie zapadnie nam w pamięci.
Do sprzątania Kłodawki dołączyły dzieci wraz ze swoimi opiekunami z pobliskich Placówek Opiekuńczo-Wychowawczych przy ulicach Puszkina i Kazimierza Wielkiego w Gorzowie Wielkopolskim.
I właśnie im chcemy poświęcić szczególne miejsce w tej historii.
Dzieci dzielnie uczestniczyły w akcji, angażowały się w pracę i pokazały, że wspólne dbanie o otaczający nas świat może być czymś naprawdę pięknym. Nie było ważne, kto zebrał więcej, kto szybciej dotarł do kolejnego miejsca ani kto wykonał najwięcej pracy.
Liczyła się obecność, zaangażowanie i wspólny cel.
Ogromne brawa dla wszystkich dzieci oraz ich opiekunów!
Dziękujemy, że byliście z nami. Cieszymy się, że mogliście zobaczyć, jak wygląda taka inicjatywa od środka, przekonać się, że każdy może mieć wpływ na swoje otoczenie i doświadczyć radości płynącej ze wspólnego działania.
Być może za kilka, kilkanaście lat to właśnie Wy będziecie organizować podobne akcje, zachęcać innych i pokazywać, że warto troszczyć się o miejsca, w których żyjemy.
I właśnie w tym tkwi największa wartość takich spotkań.
Bo świadomości ekologicznej nie buduje się wyłącznie poprzez hasła i plakaty. Buduje się ją przez doświadczenie. Przez pokazanie, że śmieci nie znikają same, że ktoś musi poświęcić swój czas, aby posprzątać po innych, ale przede wszystkim, że każdy z nas może zrobić coś, żeby takich sytuacji było mniej.
Czasami jedna wspólna akcja może nauczyć więcej niż wiele godzin rozmów.
Wspólnie, ponad podziałami
Tego dnia nie liczyły się stanowiska, funkcje, wiek ani codzienne obowiązki. Liczył się wspólny cel.
W sprzątanie zaangażowali się ludzie, którzy po prostu chcieli zrobić coś dobrego dla swojej okolicy. Szczególne wsparcie zapewnili również wędkarze, którzy w woderach mogli dotrzeć tam, gdzie inni nie mieli takiej możliwości.
Dziękujemy Monice – Baba na Rybach, oraz Łukaszowi Bajkowskiemu za zaangażowanie i pomoc.
To właśnie takie wsparcie pokazuje, jak wiele możemy osiągnąć, kiedy każdy wnosi do wspólnego działania coś od siebie.
Jedni sprzątają brzegi, inni docierają do trudno dostępnych miejsc, ktoś pomaga organizacyjnie, ktoś zachęca kolejnych uczestników. Każda para rąk ma znaczenie.
Nie trzeba być wielką organizacją, żeby zrobić wielką rzecz.
Wystarczy chcieć.
Kłodawka potrzebuje naszej troski nie tylko od święta
Kolejna zakończona sukcesem akcja to powód do radości, ale również ważne przypomnienie.
Nie możemy traktować sprzątania rzeki jako jednorazowego obowiązku. Prawdziwym sukcesem będzie dzień, w którym takie akcje przestaną być konieczne, bo każdy z nas zrozumie, że za czystość naszego otoczenia odpowiadamy wspólnie.
Nie zostawiajmy śmieci nad wodą. Nie wyrzucajmy ich do lasu. Reagujmy, kiedy widzimy, że przyroda jest niszczona. Uczmy dzieci szacunku do natury, ale sami dawajmy im przykład.
Bo nie wystarczy mówić o pięknym Lubuskiem. Trzeba również o nie dbać.
Nasze jeziora, lasy, rzeki i małe strumienie nie potrzebują wielkich deklaracji. Potrzebują codziennej odpowiedzialności.
To był piękny dzień. Mimo chłodu było naprawdę ciepło!
Choć aura tego dnia nie rozpieszczała, nie zabrakło uśmiechów, dobrej energii i radości ze wspólnego działania.
Było chłodno, ale atmosfera była wyjątkowo ciepła.
Patrząc na wszystkich uczestników, szczególnie na dzieci z opiekunami, można było zobaczyć coś, czego nie da się zmierzyć liczbą zebranych worków.
Zobaczyliśmy wspólnotę.
Ludzi, którzy mimo różnych codziennych spraw znaleźli czas, żeby spotkać się w jednym miejscu i zrobić coś dla innych. Ludzi, którzy pokazali, że troska o przyrodę nie zna podziałów.
I chyba właśnie takie obrazy chcielibyśmy oglądać częściej.
Dziękujemy! To nasz wspólny sukces
Akcja sprzątania Kłodawki zakończyła się sukcesem. Ale ten sukces nie należy do jednej osoby ani jednej organizacji.
Należy do wszystkich, którzy tego dnia byli z nami.
Dziękujemy Stowarzyszeniu EuroJumelages za wspólną organizację i zaangażowanie.
Szczególne podziękowania kierujemy do dzieci i opiekunów z Placówek Opiekuńczo-Wychowawczych przy ulicach Puszkina i Kazimierza Wielkiego. Wasza obecność była dla nas czymś wyjątkowym. Dziękujemy za Wasze serca, energię i zaangażowanie.
Dziękujemy Monice - Baba na Rybach, oraz Łukaszowi Bajkowskiemu za wsparcie i pomoc w trudno dostępnych miejscach.
Dziękujemy również każdej osobie, która poświęciła swój czas, zaangażowała się w sprzątanie i dołożyła swoją cegiełkę do tego wspólnego przedsięwzięcia.
Bo Kłodawka jest nasza. Nasza jest również odpowiedzialność za jej przyszłość.
Na koniec zostawiamy jedną myśl…
Może nie zmienimy całego świata jednym dniem sprzątania. Może jutro znów znajdzie się ktoś, kto zostawi śmieci tam, gdzie nie powinien.
Ale możemy zrobić coś znacznie ważniejszego.
Możemy pokazać, że nie jest nam wszystko jedno. Możemy dać przykład dzieciom. Możemy zainspirować sąsiadów, znajomych i kolejne osoby do działania.
A jeśli choć jedno dziecko, które uczestniczyło w tej akcji, za kilka lat samo zorganizuje podobne przedsięwzięcie, będzie to dla nas jeden z najpiękniejszych efektów tego spotkania.
Nie zostawiajmy po sobie śmieci. Zostawiajmy po sobie dobry przykład.
Do zobaczenia na kolejnej akcji!
Razem możemy więcej. Zadbajmy wspólnie o nasze dobro.




Komentarze