top of page

Marina Santok. Spotkanie przy Rzece z wyjątkowym klimatem

Marina Santok. Spotkanie przy Rzece z wyjątkowym klimatem

Są takie dni, kiedy wystarczy rzeka, muzyka i kilka godzin spędzonych razem, żeby poczuć, że wydarzyło się coś wyjątkowego.


Tego dnia Marina Santok tętniła życiem. Były kajaki, szanty, ognisko, dziecięcy śmiech i przede wszystkim ludzie, którzy przyszli tu po prostu pobyć razem.


My również tam byliśmy.


I właśnie takie chwile lubimy najbardziej - kiedy wydarzenie nie kończy się wraz z ostatnim punktem programu, ale zostaje w pamięci na długo.


Wszystkie drogi prowadziły do Santoka


Do mariny można było dotrzeć nie tylko drogą.


Z Gorzowa Wielkopolskiego przypłynąć można było statkiem „Widmo”.


Rzeka tego dnia naprawdę połączyła ludzi.


Jedni przypłynęli, inni przyjechali, kolejni wsiedli do kajaków. Wszyscy spotkali się w jednym miejscu – nad wodą, która od zawsze potrafi łączyć ludzi i historie.


Rzeka, muzyka i ognisko


W marinie było gwarno i rodzinnie.


Najmłodsi mieli swoje animacje, przy ognisku można było porozmawiać i skorzystać z poczęstunku, a w tle płynęły dźwięki szant.


Był również punkt pierwszej pomocy, gdzie można było przypomnieć sobie i przećwiczyć zasady udzielania pomocy.


Na scenie wystąpił Chór Santoccy Grodzianie, a później muzyczną kropkę nad „i” postawił zespół Majtki Bosmana.


I wtedy naprawdę wszystko zagrało.


Rzeka. Kajaki. Muzyka. Ognisko. Śmiech.


Ale przede wszystkim – ludzie.


Najlepsze wydarzenia mają serce


Patrząc na to wszystko z boku, można było zobaczyć, ile pracy włożono w przygotowanie tego spotkania.


Marina Santok stanęła na wysokości zadania.


Wszystko było dopracowane, przemyślane i przygotowane z dużą dbałością o szczegóły. A jednocześnie wydarzenie nie straciło tego, co najważniejsze – naturalności, swobody i dobrej atmosfery.


Było widać zaangażowanie.


Było widać pracę.


Ale najbardziej było widać serce.


Takie chwile zostają


„Spotkanie przy Rzece” było dla nas czymś więcej niż kolejnym wydarzeniem w kalendarzu.


To właśnie takie dni przypominają, dlaczego tak bardzo lubimy odkrywać Lubuskie.


Bo nasz region to nie tylko jeziora, lasy, rzeki i szlaki.


To przede wszystkim ludzie i historie, które dzieją się między nimi.


Dziękujemy za zaproszenie i za możliwość bycia tego dnia razem z Wami.


Dla LubuskieMazury.pl była to prawdziwa przyjemność.


Przyjechaliśmy zrobić kilka zdjęć.


Wyjechaliśmy z dużo większą liczbą wspomnień.


I chyba właśnie o to chodzi.


Odkrywamy miejsca. Spotykamy ludzi. Zbieramy historie.



Komentarze


bottom of page