Marina Santok. Spotkanie przy Rzece z wyjątkowym klimatem
- lubuskiemazury
- 2 godziny temu
- 2 minut(y) czytania

Są takie dni, kiedy wystarczy rzeka, muzyka i kilka godzin spędzonych razem, żeby poczuć, że wydarzyło się coś wyjątkowego.
Tego dnia Marina Santok tętniła życiem. Były kajaki, szanty, ognisko, dziecięcy śmiech i przede wszystkim ludzie, którzy przyszli tu po prostu pobyć razem.
My również tam byliśmy.
I właśnie takie chwile lubimy najbardziej - kiedy wydarzenie nie kończy się wraz z ostatnim punktem programu, ale zostaje w pamięci na długo.
Wszystkie drogi prowadziły do Santoka
Do mariny można było dotrzeć nie tylko drogą.
Z Gorzowa Wielkopolskiego przypłynąć można było statkiem „Widmo”.
Rzeka tego dnia naprawdę połączyła ludzi.
Jedni przypłynęli, inni przyjechali, kolejni wsiedli do kajaków. Wszyscy spotkali się w jednym miejscu – nad wodą, która od zawsze potrafi łączyć ludzi i historie.
Rzeka, muzyka i ognisko
W marinie było gwarno i rodzinnie.
Najmłodsi mieli swoje animacje, przy ognisku można było porozmawiać i skorzystać z poczęstunku, a w tle płynęły dźwięki szant.
Był również punkt pierwszej pomocy, gdzie można było przypomnieć sobie i przećwiczyć zasady udzielania pomocy.
Na scenie wystąpił Chór Santoccy Grodzianie, a później muzyczną kropkę nad „i” postawił zespół Majtki Bosmana.
I wtedy naprawdę wszystko zagrało.
Rzeka. Kajaki. Muzyka. Ognisko. Śmiech.
Ale przede wszystkim – ludzie.
Najlepsze wydarzenia mają serce
Patrząc na to wszystko z boku, można było zobaczyć, ile pracy włożono w przygotowanie tego spotkania.
Marina Santok stanęła na wysokości zadania.
Wszystko było dopracowane, przemyślane i przygotowane z dużą dbałością o szczegóły. A jednocześnie wydarzenie nie straciło tego, co najważniejsze – naturalności, swobody i dobrej atmosfery.
Było widać zaangażowanie.
Było widać pracę.
Ale najbardziej było widać serce.
Takie chwile zostają
„Spotkanie przy Rzece” było dla nas czymś więcej niż kolejnym wydarzeniem w kalendarzu.
To właśnie takie dni przypominają, dlaczego tak bardzo lubimy odkrywać Lubuskie.
Bo nasz region to nie tylko jeziora, lasy, rzeki i szlaki.
To przede wszystkim ludzie i historie, które dzieją się między nimi.
Dziękujemy za zaproszenie i za możliwość bycia tego dnia razem z Wami.
Dla LubuskieMazury.pl była to prawdziwa przyjemność.
Przyjechaliśmy zrobić kilka zdjęć.
Wyjechaliśmy z dużo większą liczbą wspomnień.
I chyba właśnie o to chodzi.
Odkrywamy miejsca. Spotykamy ludzi. Zbieramy historie.




Komentarze