Mieliśmy zrobić kilka zdjęć i jechać dalej. Zamiast tego przejechaliśmy kawał Lubuskiego z Team Spiryt Rally 2
- lubuskiemazury
- 1 dzień temu
- 3 minut(y) czytania

Pojechaliśmy do Przeborowa tylko na chwilę. Chcieliśmy zobaczyć drugą edycję Team Spiryt Rally 2, zrobić kilka zdjęć i ruszyć dalej.
Plan był prosty.
Tyle że tego dnia zupełnie nie wyszedł.
I bardzo dobrze.
Bo zamiast kilku zdjęć dostaliśmy coś znacznie lepszego – zaproszenie do przejechania całej trasy.
„Jedziecie z nami?”
Druga edycja Team Spiryt Rally 2 odbywała się w Villi Drawa w Przeborowie koło Drezdenka. Spotkali się tu miłośnicy Land Roverów.
Na miejscu szybko padła propozycja, której trudno było odmówić:
– Jedziecie z nami całą trasę?
Kilka sekund i decyzja była podjęta.
Wsiedliśmy do samochodu Tomka – The Spice of Life / Sól Życia, instruktora OffRoad, Survival & Bushcraft.
Tomek zabrał nas w teren, a my po drodze opowiadaliśmy mu o miejscach, przez które przejeżdżaliśmy.
On pokazywał nam Lubuskie z perspektywy off-roadu.
My – Lubuskie, które znamy z naszych podróży.
I właśnie tak zaczęła się nasza przygoda.
Tu nie było czasu na nudę
Pierwszy punkt trasy i od razu zadania.
Strzelanie.
Bieg.
Pływanie na tratwie.
Była rywalizacja, ale przede wszystkim dobra zabawa i współpraca.
Patrzyliśmy na uczestników i trudno było nie zauważyć, że właśnie o to tutaj chodzi.
O emocje. O ludzi. O wspólną pasję.
Po chwili ruszyliśmy dalej.
Przed nami były kolejne punkty, kolejne zadania i odcinki specjalne.
Tym razem nie chcieliśmy już tylko fotografować.
Chcieliśmy być częścią tej trasy.
Land Rover, las i prawdziwe Lubuskie
Kolejne kilometry prowadziły nas przez tereny, które z samochodu terenowego ogląda się zupełnie inaczej.
Lasy.
Jeziora.
Polany.
Wąskie drogi.
Odcinki, na których samochód musiał naprawdę popracować.
Niektóre fragmenty były wymagające. Było błoto, nierówności i miejsca, w których trzeba było dobrze wybrać tor jazdy.
Ale udało się.
Po każdym trudniejszym odcinku przychodził moment na rozmowę, śmiech i krótką chwilę oddechu.
A potem znowu:
jedziemy dalej.
Bo Lubuskie miało tego dnia jeszcze sporo do pokazania.
Zobaczyliśmy Lubuskie z innej strony
I chyba właśnie to zapamiętamy najbardziej.
Nie jechaliśmy typową trasą turystyczną.
Nie zatrzymywaliśmy się wyłącznie przy najbardziej znanych atrakcjach.
Tego dnia droga sama była atrakcją.
Las za lasem.
Jezioro.
Piękna polana.
Kolejne zakręty.
I w pewnym momencie zabytkowy most, który przypomniał nam, jak wiele historii i niezwykłych miejsc kryje się poza głównymi drogami.
Nie da się opisać tutaj każdego kilometra.
Zresztą nie chcemy.
Bo wyszłaby z tego książka.
A nie o liczbę kilometrów chodzi.
Chodzi o to, co wydarzyło się po drodze.
Najważniejsi byli ludzie
Samochody były świetne.
Trasa wymagająca.
Odcinki specjalne dobrze przygotowane.
Ale bez ludzi nie byłoby tego wydarzenia.
Spotkaliśmy uczestników, którzy przyjechali tutaj przede wszystkim po to, żeby spędzić czas razem i robić to, co naprawdę lubią.
Było dużo uśmiechu, życzliwości i zwykłej ludzkiej radości.
Za przygotowanie odcinków specjalnych odpowiadała Fundacja Legalny Offroad.
Profesjonalnie, bezpiecznie i z dużą dbałością o każdy szczegół.
Część techniczną ogarniał Grzegorz z Farmy Adrenaliny.
A bazą całego wydarzenia była Villa Drawa w Przeborowie – miejsce, które świetnie pasuje do
imprez, podczas których spotykają się ludzie z podobną energią i zainteresowaniami.
I właśnie za to lubimy Lubuskie
Bo Lubuskie można poznawać na wiele sposobów.
Kajakiem.
Rowerem.
Pieszo.
Na wodzie.
A czasami także za kierownicą terenowego samochodu.
Każda z tych perspektyw pokazuje coś innego.
Team Spiryt Rally 2 pokazał nam Lubuskie, którego nie ogląda się z głównej drogi.
I właśnie takie historie chcemy pokazywać na LubuskieMazury.pl.
Nie tylko miejsca z folderów.
Nie tylko gotowe atrakcje.
Ale także ludzi, którzy odkrywają region po swojemu.
Ludzi, którzy mają swoje pasje i dzięki nim docierają w miejsca, do których nie każdy zagląda.
Mieliśmy zrobić kilka zdjęć i jechać dalej.
Zostaliśmy na całą trasę.
Przejechaliśmy przez kawał pięknego Lubuskiego, spróbowaliśmy swoich sił na odcinkach specjalnych, zobaczyliśmy miejsca, których tego dnia wcale nie planowaliśmy zobaczyć i przede wszystkim poznaliśmy świetnych ludzi.
Dziękujemy za zaproszenie i za to, że mogliśmy być tego dnia z Wami.
Tomkowi – za wspólną jazdę i rozmowy o off-roadzie.
Fundacji Legalny Offroad – za profesjonalnie przygotowane odcinki specjalne.
Grzegorzowi z Farmy Adrenaliny – za część techniczną i świetną organizację.
Właścicielom Villi Drawa – za stworzenie miejsca, w którym takie spotkanie mogło się odbyć.
I wszystkim uczestnikom – bez Was nie byłoby tej historii.
Druga edycja Team Spiryt Rally 2 zostawiła nam nie tylko zdjęcia.
Zostawiła wspomnienia.
A czasami właśnie po to warto zjechać z głównej drogi.
Do zobaczenia na kolejnej trasie.
Odkrywamy Lubuskie z każdej strony.




Komentarze